Life Update

Przyszedł czerwiec i przyszedł czas na zmiany. W tym tygodniu wracam do pracy, a Amelia już od jakiegoś czasu chodzi do żłobka. Z jednej strony już od jakiegoś czasu ciągnęło mnie żeby wrócić do życia zawodowego i przysłowiowego obiegu społecznego. Ruszyć głową i stawić czoła nowym wyzwaniom. Bo ile można zmieniać pieluchy i krążyć między domem a placem zabaw, gdzie zwykle również rozmawia się o dzieciach. Po pewnym czasie taka monotonia dnia codziennego może dać się we znaki i sprawić, że zatracimy gdzieś swoje ja. Im dłużej nic pracujemy, tym ciężej wrócić, a czas mija nie na naszą korzyść. Nie wspominając już tym, że fajnie będzie móc w spokoju zjeść lunch prowadząc niezakłóconą rozmowę.

Z drugiej strony, na pewno będę tęsknić za tymi dniami gdzie cały swój czas mogłam poświęcić Amelii. Zjeść spokojnie śniadanie i nigdzie nie pędzić.

Ogromnym plusem jest to, że będę pracować tylko trzy dni w tygodniu póki co, więc pozostałe dwa będę mogła dalej oddawać się uciechom macierzyństwa, wycieczkom do biblioteki i play dates.

 

7 comments

  1. Magda says:

    Bardzo fajne rozwiązanie z pracą 3 dni w tygodniu 🙂
    Miałabym jeszcze pytanie….
    Oglądałam ostatnio reportaże o bezdomnych w LA. Niektórzy z nich to byli nauczyciele, profesorowie i rodziny z dziećmi. Nie sprawiali wrażenia osób które mocno się stoczyły, uważają jednak że nie ma dla nich powrotu do normalnego życia dlatego żyją na przykład w truckach…. Ty jakiś czas temu wspominałaś że szukasz pracy, znalazłaś ją i niebawem zaczynasz.
    Czy mogłabś (czy może też któraś z innych dziewczyn żyjących w Kaliforni lub innych częściach Stanów) wyjaśnić krótko dlaczego tyle osób z wykształceniem po kryzysie finansowym nie ma teraz możliwości wrócić do „starego” stylu życia??? Byłabym wdzięczna za kilka informacji 🙂 pozdrawiam i powodzenia w nowej pracy 🙂

    • milvine says:

      Hej Magda,

      Niestety nie mam dostatecznej wiedzy na ten temat, zeby moc udzielic jakiejs sensownej odpowiedzi. Jedyne co zauwazylam, to piorunujaca liczba bezdomnych w San Francisco. Zyja pod mostami i na ulicach, w tym sporo mlodych ludzi. Nie wiem jednak, co jest przyczyna takiego stanu, czy narkotyki, czy cos sie wydarzylo, czy choroba i bankructwo.

    • Dorota w Colorado says:

      To ze masz wyzsze wyksztalcenie nie znaczy ze nie masz problemow psychcznych, naprzyklad. W USA wiekszosc bezdomnych to ludzie ktorzy maja choroby umyslowe, uzaleznienia (narkotyki, alkohol) a czesto i to, i to.

Leave a Reply

*