Ulubione z Maja

Czerwiec zadomowił się już pełną parą, co oznacza początek lata. Maj był bardzo aktywny i pełen zmian, a oto krótkie podsumowanie tego, co ciekawego wydarzyło się u nas.

Ostatnio zaczytuję się w książkach z szeroko pojętej kategorii dobrego samopoczucia i zdrowia. Moją majową lekturą numer jeden była książka autorstwa absolwenta Harvardu The Happiness EquationTo ciekawy tekst o tym, czym jest esencja szczęścia i jakie proste kroki możemy przedsięwziąć, aby nasze życie było szczęśliwsze. Postulat numer jeden- żyj w zgodzie ze sobą, czyli to co myślisz, mówisz i robisz powinno iść ze sobą w parze.

Fim to zdecydowanie Sully– historia pilota, który brawurowo wylądował na rzece Hudson w Nowym Jorku, po tym jak ptaki zniszczyły obydwa silniki. Trzyma w napięciu i jeszcze bardziej nie lubię po jego obejrzeniu latać.

Od kiedy Amelia zaczęła chodzić spędzamy większość naszego wolnego czasu na zewnątrz, więc usilnie próbuję łączyć modę z wygodą. W maju postawiłam na t-shirty z nadrukami rodem z lat 90tych. Trochę vintage i przede wszystkim łatwo się piorą. Oto mój wybór z Zara.

Jedliśmy zdrowo i w każdy weekend staraliśmy się odkryć jakiś nowy zakątek kulinarny w SF Bay Area. W zeszłym tygodniu udało nam się nawet wybrać na randkę do greckiej restauracji Opa! w Santa Clara. Palce lizać.

I na samym końcu, Amelia poszła do żłobka, a ja niedługo zaczynam pracę, ale o tym w osobnym poście.

One comment

  1. Dorota w Colorado says:

    No to szykuja sie zmiany u Was. Bedzie intensywnie, na poczatku, ale ogolnie uwazam ze change is good. 🙂

Leave a Reply

*