Najlepsze z Lipca

Na obchodach 4 Lipca i jedna niezadowolona Amerykanka.

Kosmetyki Wiem, że słońce jest słodkim zabójcą młodości. Zawsze o tym wiedziałam, jednak często udawałam, że mnie to nie dotyczy. Po skończeniu 30 lat stałam się jednak trochę bardziej pokorna i spojrzałam prawdzie w oczy. Chcę jak najdłużej mieć gładką cerę, a słońce jest jednym z głównych powodów przedwczesnego starzenia. Dlatego też udałam się wirtualnie do sklepu internetowego Nordstrom i kupiłam słynny samoopalacz St. Tropeiz Express Tan. Mój werdykt- emulsja w spreju jest bardzo dobra, zostawia naturalną opaleniznę, bez plam i smug. Ładnie pachnie. Jednak ten produkt nie jest rewolucyjny, a cena jest dość wysoka. Polecam go nie spłukiwać wbrew temu, co mówi ulotka.

Moda Lipiec to czas przecen. Przez lata popełniałam ten sam błąd, co wielu z Was i robiłam zakupy bezmyślnie. Im większa była obniżka, tym bardziej kusiłam się na zakup danej rzeczy, której zupełnie nie potrzebowałam. Teraz mam zupełnie inną taktykę, a mianowicie kupuję z głową. Wcześniej wypatruję, co mi się podoba i cierpliwie czekam na obniżki. A tak naprawdę sprawniej swoją garderobą zajęłam się po przeczytaniu książki Kasi Tusk, Elementarz Stylu. Fajna i lekko napisana książka, która uczy co mieć w szafie, żeby zawsze dobrze wyglądać.

Film Chylę czoła przed filmem dokumentalnym Daugthers of Destiny. W kilku częściach opowiada on historię szkoły Shanti Bhavan w Indiach, założoną przez mieszkającego w USA Hindusa, który po pełnej sukcesów karierze, przeniósł się do Indii i wraz synem otworzył szkołę dla dzieci z najniższej kasty Untouchables. Szkoła zapewnia dzieciom edukację od 4 do 18 roku życia i opłaca studia. Przyjmują jedno dziecko na rodzinę. Jest to piękna historia o tym jak wiele zmienia edukacja.

Podcast Po tym jak ograniczyłam swój czas na Instagramie, zaczęłam namiętnie słuchać podcastów. Do tej pory do moich ulubionych należą wszystkie z serii GPS z Fareed Zakaria i How I built this z Guy Raz. Fareed interesująco omawia najważniejsze wydarzenia polityczne, ekonomiczne i społeczne, a Raz rozmawia z innowatorami o ich firmach i biznesie.

W kuchni Jeśli macie ochotę przygotować typowo amerykańską potrawę, którą kochają w szczególności dzieci, to polecam ten przepis na słynne macaroni and cheese z Taste.com.

Tym samym kończę moje podsumowanie lipca i z nowymi pomysłami wkraczam w sierpień.

 

 

This entry was posted in Culture.

9 comments

  1. Ewa says:

    Masz racje, ze warto poswiecic czas na korzystanie z pozytecznych mediow a nie tych oglupiajacych… Na jakiej appce sluchasz podcastow?

  2. iza says:

    Kiedyś uzywałam samoopalaczy, przed 30., dopóki nie zmądrzalam i nie uznałam, że skoro jestem białym człowiekiem, to po co mam udawać kogoś innego i przyciemniac skórę?
    W Azji kobiety wydają miliony dolarów na rozjaśnianie skóry i tam wmawia się kobietom, że jasna skóra jest OK, w Europie wydaje się kasę na przyciemnianie i wmawia się kobietom, że opalona skóra jest OK.
    Nie biorę w tym udziału. Nie kupuję też tekstów o tym, że lekko muśnięta brązem skóra wygląda na zdrowszą.

    Natomiast co do dbania o niestarzenie się skóry polecam zabieg laserowy fotoodmładzanie. Bolesny jak diabli, ale likwiduje przebarwienia, wyrównuje koloryt, napina. Raz na rok taki zabieg i przedłużasz dobrą kondycję skóry 🙂

    • milvine says:

      Heee no rzeczywiscie odmienne mamy w tych kulturach trendy. Ja jednak uwazam, ze to wszystko zalezy od tzw. tonacji skory-jesli jestes naturalnie blada, ale nie masz porcelanowej-mlecznej kolorystyki skory, to lepiej wtedy twarz wyglada lekko przyciemniona.

  3. Ewa says:

    Hej, mam trochę nietypowe pytanie dotyczące szczepień przeciwko meningokokom – czy szczepiłaś na to Amelię przed podróżą do Polski?
    Generalnie wydaje mi się, że to szczepienie nie jest w US obowiązkowe a zalecane ok 11 roku życia (wg rozkładu szczepień w stanie WI).
    Dzięki za odpowiedź, pozdrawiam 🙂

      • Ewa says:

        Dzieki za info!
        A jakie polecasz zabawki I aktywnosci na dlugi lot dla 9cio miesieczniaka? Wezme gryzaki, ksiazeczki I piosenki na iPadzie (w tym nowe). Bede tez miala nosidlo 😬
        Czy korzystalas z przegotowanej wody z kuchni samolotowej dla Amelki? Musze rozrobic mleko I kaszke podczas lotu I zastanawiam sie, czy nie wziac swojego wrzatku…
        Dzieki za info!

        • milvine says:

          Tez wzielam podobne rzeczy- jakies male zabawki, ksiazeczki, piosenki. Ja wtedy karmilam piersia. wiec nie robilam mleka modyfikowanego. Mialam ze soba wode w sippy cup i sloiczki i chrupki. W samolocie na pewno Ci dadza wode, ale widzialam ze ludzie mieli ze soba termosy z woda.

Leave a Reply

*